Wywiady

Bodzio i Szumi z kanału WszystkoVlog o tym, jak spędzili noc w aquaparku

WszystkoVlog

Tydzień wcześniej zrobiliśmy rekonesans. Dowiedzieliśmy się m.in. jak rozwiązać sprawę z zegarkami naliczającymi czas spędzony w wodzie. W dzień wyprawy, szczerze mówiąc, trochę zawaliliśmy. Nie zdążyliśmy wypożyczyć GoPro, a także prawie zaspaliśmy (śmiech).

Dwaj studenci, Szumi i Bodzio z kanału WszystkoVlog, idą na możliwie najpóźniejszy seans kinowy w Bonarce, największym centrum handlowym w Krakowie. Po co? Po to, by później przedostać się mało uczęszczaną drogą do jego wnętrza i, ukrywając się przed ochroniarzami, spędzić w nim noc. Setki sklepów, tysiące metrów kwadratowych mają właściwie na własność. Idealne warunki, by jeździć w stroju zebry na fiszcze, udawać ubezpieczycieli i zwyczajnie świetnie się bawić. Jak dotąd nieprzyłapani, nagrywają swoje przygody i publikują na YouTube. Ich poczynania obserwuje prawie 85 tysięcy widzów.

Ksawery Tyzo: Nie słyszałem o was, dopóki wasze relacje z szalonych, nocnych przygód w galeriach handlowych, sklepach i aquaparkach, nie zaczęły lądować w zakładce „Na czasie” polskiego YouTube. Skąd się wziął u was pomysł na karierę twórców internetowych? I… czemu akurat we dwójkę?

Bohdan Tomczykiewicz (Bodzio): Zaczęliśmy nagrywać pod koniec tych wakacji, kiedy to nuda sprowokowała nas do zrobienia czegoś kreatywnego. Gdy ogłosiłem w towarzystwie, że szukam kogoś, z kim mógłbym prowadzić kanał, bo samemu mi wstyd, tylko Szumi gotowy był zaryzykować.

Nigdy wcześniej nie próbowaliście swoich sił na YouTube?

Kuba Patecki (Szumi): Ja nigdy nie próbowałem – Ba! – rzadko kiedy na niego wchodziłem.

B.T.: Ja kiedyś bawiłem się w robienie „śmiesznych montaży” z gier, ale były to filmy robione tylko po to, by rozbawić moich znajomych.

Zapadła decyzja: „Otwieramy kanał na YouTube”. Rozpoczęliście nagrywaniem „WszystkoVlogów”. Czy już dzięki nim zgromadziliście aktywną widownię, czy prędzej były one jedynie okresem przygotowawczym do rozpoczęcia produkcji prawdziwych, viralowych filmów?

B.T.: Były to materiały robione jedynie po to, by zacząć nagrywać cokolwiek. Wiedzieliśmy, że z czasem pomysły będą przychodzić same.

Zdradzicie czytelnikom czego mogą się spodziewać w najbliższym czasie na waszym kanale? Kolejnych emocjonujących wypadów czy może czegoś zupełnie nowego?

B.T.: Sami nie wiemy (śmiech). Pomysły zazwyczaj przychodzą spontanicznie i dopiero, gdy coś nam wpadnie do głowy, zaczynamy planować jak to będzie wyglądało.

No właśnie, w jaki sposób przygotowywaliście się np. do spędzenia nocy w aquaparku?

K.P.: Tydzień wcześniej zrobiliśmy rekonesans. Dowiedzieliśmy się m.in. jak rozwiązać sprawę z zegarkami naliczającymi czas spędzony w wodzie. W dzień wyprawy, szczerze mówiąc, trochę zawaliliśmy. Nie zdążyliśmy wypożyczyć GoPro, a także prawie zaspaliśmy (śmiech).

Obawialiście się, że ktoś was przyłapie? Jak to jest spędzić tyle godzin w ukryciu, w zimnej, chlorowanej wodzie?

B.T.: Obawialiśmy się tylko z początku, bo potem nuda i zimno były już na tyle obezwładniające, że właściwie to byśmy się ucieszyli, gdyby ktoś nas znalazł. Jakiś trudny wyczyn to nie był, w szkole też czasami trzeba było siedzieć po 10 godzin (śmiech).

A jak waszą twórczość komentują rodzina, znajomi i nauczyciele?

K.P.: Rodzina się zamartwia („dla wyświetleń skoczycie z dachu”), znajomi mają z nas bekę, a nauczyciele? Nauczyciele nie wiedzą, że istniejemy. Na wykładach siedzi się zwykle w około stuosobowej grupie – trudno, żeby nauczyciel miał do nas podejście indywidualne.

Mają „z was” bekę czy prędzej „z wami” bekę? Bo to zasadnicza różnica.  I jak odpowiadacie na tego typu komentarze ze strony rodziny?

B.T.: I z nas i z nami. Jesteśmy już w takim wieku, że za bardzo nie mogą nam zabronić robienia tego, czego naprawdę chcemy, aczkolwiek zawsze służą radą i pomocą i za to jesteśmy im wdzięczni.

A czy mieliście jakiekolwiek kłopoty z prawem przez waszą twórczość?

K.P.: Jak na razie nie, ale z pewnych źródeł wiemy, że kłopoty się zbliżają.

Czy możecie uchylić rąbka tajemnicy? Z czym konkretnie są one związane?

B.T.: Ponoć „Noc w szkole” niespecjalnie spodobała się dyrekcji owej szkoły i teraz są podejmowane jakieś kroki, ale… nie za bardzo wiemy jakie.

Czy rozpoznawalność daje się wam we znaki? Czy zdarzyło się już, że ktoś zaczepił was na ulicy?

B.T.: Ze dwa, trzy razy podeszły do nas dzieci wiekiem chyba z podstawówki, żeby zrobić sobie zdjęcie. Sporo osób zaczepiło nas także pod Tauron Areną Kraków, gdy nagrywaliśmy film, w którym podszywaliśmy się pod Justina Biebera.

Zyskaliście popularność wspólnie. Czy przyjaźniliście się przed karierą na YouTube? Jak wygląda wasza historia?

K.P.: Tak, znamy się od przedszkola – jesteśmy dwójką bardzo bliskich przyjaciół. Ale prawda jest tak, że w sumie jest nas aż sześciu w paczce i wszyscy kochamy się równomiernie.

A prywatnie, gdzie się uczycie i jakimi pasjami, oprócz YouTubem, zajmujecie się w wolnych chwilach?

B.T.: Nie wiem czy w ogóle da się sprecyzować czym się interesuję. Bywają momenty tak zwanych „zajawek”, gdy potrafię siedzieć do 3. w nocy i uczyć się żonglowania czy efektownego tasowania kart. Jeżeli chodzi o jakieś długoterminowe zainteresowania to są to z pewnością szachy, gra na pianinie, pływanie oraz… gaming (śmiech). Z nauki najbardziej podoba mi się matematyka i informatyka. Studiuję na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

K.P.: A ja uczę się informatyki na Politechnice Krakowskiej. Zainteresowania hmm… lubię wiele rzeczy (śmiech). Na pewno, podobnie jak Bodzio, gram na pianinie i w szachy, a oprócz tego, także sztuki walki. Moim planem na przyszłość jest okrążenie calutkiej kuli ziemskiej.

Które kraje udało Ci się już zwiedzić?

K.P.: Kurcze-furcze, nie chcę żeby wyszło, że jestem chwalipięta, no ale z tych ciekawszych to mogę wymienić Japonię i Cypr.

Jakiego odcinka specjalnego możemy spodziewać się po przekroczeniu przez was bariery 100 tysięcy subskrypcji?

B.T.: Sami nie wiemy, jesteśmy leniuszki pępuszki i nie planujemy z aż takim wyprzedzeniem. Mamy nadzieję, że niedługo sami się przekonacie, jaki będzie to specjal. Tymczasem polecamy Wam zajrzeć na nasz kanał, ocenić go, a jeżeli macie jakieś propozycje nowych filmów czy miejsc, w których powinniśmy spędzić noc, napisać je w komentarzu. Tylko proszę, niech to nie będzie sklep Biedronka (śmiech).

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top