Newsy

Wardęga znów walczy z prawem – powraca sprawa sprzed roku

Wardęga

Na swoim profilu na Facebooku SAWardega wstawił skany pisma i opatrzył swoim komentarzem. Przekaz jest jasny. Ta sprawa się tak nie skończy. Co prawda grzywna wynosi „tylko” 300 złotych dla Sylwestra i 200 dla Wapniaka, ale pojawiają się nieścisłości.

Mało kto pamięta, że 14 grudnia 2016 roku w warszawskim metrze Lord Vader szarpał się ze starszym panem. Ja już zapomniałem. Nie zapomniał jednak sąd, który 24 marca oficjalnie skazał Sylwestra na zapłacenie grzywny za wydarzenia z tamtego dnia. Czy sprawa się na tym kończy? Otóż nie. Wardęga znów toczy bój z prawem.

Lord Vader został unieszkodliwiony przez policję.. kiedyś

Cała sprawa dotyczy nieco już zaległej sprawy związanej z youtubową działalnością Wardęgi, czyli słynnego „duszenia staruszka” albo „szarpania się ze staruszkiem”, ew. „bicia się ze staruszkiem” – media nie są zgodne co do tego, co naprawdę miało tam miejsce. Koniec końców, efekt jest taki, że i Vader, i dziadek (Wapniak w przebraniu) zostają wyrzuceni z wagonu. Towarzyszy temu szarpanina pranksterów ze służbami i ogólny rozgardiasz w metrze. Następnego dnia pojawiają się artykuły, które znacznie wyolbrzymiają całe zdarzenie. I na tym właściwie sprawa się zakończyła. Aż do 24 marca, kiedy to Sylwester Wardęga otrzymał pismo z sądu.

Wardęga kontra sąd

Na swoim profilu na Facebooku SAWardega wstawił skany pisma i opatrzył swoim komentarzem. Przekaz jest jasny. Ta sprawa się tak nie skończy. Co prawda, grzywna wynosi „tylko” 300 złotych dla Sylwestra i 200 dla Wapniaka, ale pojawiają się nieścisłości. Po pierwsze, fakty sądu nie zgadzają się z punktem widzenia prankstera. Sylwester Wardęga pisze:

Gdy spokojnie stałem i czekałem aż wagon wypełni się ludźmi, by móc nakręcić scenę do filmu, pracownik metra podszedł do mnie i powiedział „wypad stąd”, a ja po prostu nie zareagowałem – jednak sąd uznał, że brak reakcji z mojej strony oznacza „wszczynanie awantur”.

Po drugie pojawia się bezsprzeczny błąd piśmie:

Według sądu Maciej Józef Wapiński przebrany w maskę dziadka działał w porozumieniu ze swoim nienarodzonym bratem bliźniakiem Maciejem „nie Józefem” Wapińskim przebranym za Lorda Vadera i przewracając się na podłogę dokonał czynu haniebnego, a mianowicie zmusił innych leżących na podłodze pasażerów do zmiany miejsca.

Chodzi tu o to, że imię Wapniaka zostało powtórzone dwa razy zamiast imienia Wardęgi w dalszej części pisma. To już faktycznie zakrawa na śmieszność. Wpis kończy się zdecydowanym zdaniem:

Na pewno będę się odwoływać – zwłaszcza, że posiadam komplet nagrań z tego zajścia.

Oświadczenie Sylwestra z 16 grudnia 2015 roku:

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top