Wywiady

Unboxall o niepokazywaniu twarzy i pracy w telewizji

Unboxall

„Brakuje dla mnie jakiegoś pomostu – osoby wpływowej, która zauważyłaby w takim pomyśle potencjał i pomogła zaciągnąć go aż na anteny telewizorów.”

Rozmowa z Unboxallem, najbardziej tajemniczym youtuberem z polskiego Top 100, który może pochwalić się przeszło 600 tysiącami subskrybentów oraz grupą wiernych fanów zrzeszającą ponad 100 tysięcy osób. Nie pokazuje twarzy. Nie znamy jego wieku. Wiemy o nim tylko to, że pochodzi z Zachodniej Polski. Zajmuje się odpakowywaniem kupionych przez siebie przedmiotów codziennego użytku i pokazywaniem ich alternatywnych zastosowań. Brzmi niepozornie? Też mi się tak wydawało do momentu, w którym zaczęliśmy prowadzić konwersację. Jak dowiecie się z tego wywiadu, Unbox jest bardzo świadomym swojej pozycji twórcą, który doskonale wie, co w trawie piszczy.

Ksawery Tyzo: Tworzysz zupełnie nowy, unikatowy i osobliwy humor. Nie da się go znaleźć w żadnym innym miejscu w internecie. Brak go także w telewizji. To nowość. Jak wyglądałaby jego definicja na Wikipedii?

Unboxall: Forma komizmu, polegająca na zaskoczeniu odbiorcy niespodziewaną sytuacją i przebiegiem zdarzeń (np. wulgarne komentarze kota czy użycie wibratora jako skarbonki na pieniądze), dodatkowo charakteryzująca się sporą dawką ironii i przesadności.

Czasem wydaje mi się, że jedyną stałością w twojej twórczości jest to, że jesteś nieprzewidywalny. Czy to nie przeszkadza Ci w utworzeniu wiernej społeczności Pudłowników? Nie ujawniasz swojej twarzy, a i tak wokół Ciebie koncentruje się jedna z najprężniej działających grup na Facebooku w Polsce. Wyjaw swój sekret – jak to robisz?

Jesteśmy ciekawscy z natury. Nie ujawnianie twarzy powoduje znacznie większe zainteresowanie; sprawia, że moi widzowie w jakimś stopniu chętniej uczestniczą w życiu grupy czy oglądają materiały z myślą „Może w tym odcinku na jakimś ujęciu wreszcie będzie widać kawałek jego twarzy?„. A przynajmniej przypuszczam, że działa to właśnie w ten sposób.

Czy zdarzyło się, aby któryś z twoich znajomych opublikował twój wizerunek bez pozwolenia?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. W końcu ktoś mógł to zrobić tak, że nawet o tym się nie dowiedziałem. A tak poza tym, znajomi lubią niewinnie sobie pożartować na zasadzie „E – Paweł! – nie kozacz, bo wstawię Twoją twarz na grupę”, ale raczej nic więcej. (śmiech)

Co by się stało, gdyby twoje zdjęcie portretowe ukazało światło dzienne i dotarło do twojej publiki?

Zależy w jaki sposób moja twarz miałaby ukazać światło dzienne. Jeśli mówimy tutaj o jakiś wyciekach, to raczej po prostu nie odniósłbym się do tego w żaden sposób, bo nie widziałbym takiej potrzeby. Po prostu dalej tworzyłbym tak, jak tworzyłem wcześniej.

Czy dostawałeś propozycje produkowania filmów podobnych do tych, co publikujesz na YouTubie, ale dla telewizji?

Telewizja raczej nie do końca jest na to gotowa. Poza tym nie posiadam kontaktów i znajomości, jak niektórzy Youtuberzy, potrzebnych aby wejść na ten szczebel.

Czyli obecnie nie widzisz dla siebie miejsca na antenie telewizji? Czy może się to zmienić w najbliższej przyszłości? Nie uważasz, że telewizja może stanowić podporę, koło ratunkowe na wypadek, gdyby YouTube przestałby być popularny?

Nie widzę miejsca? Wizję jakiegoś swojego ekstremalnego programu typu Brainiac jak kiedyś na discovery, jestem w stanie wymyślić od zaraz… (śmiech) Tutaj brakuje raczej dla mnie jakiegoś pomostu – osoby wpływowej, która zauważyłaby w takim pomyśle potencjał i pomogła zaciągnąć go aż na anteny telewizorów.

Ale i tak, telewizja nie ma wyjścia i musi pogodzić się z przyszłą dominacją internetu. Obstawiałbym, że w przeciągu 10 lat, internety mocno zaistnieją w telewizji, a jednocześnie telewizja zostanie pochłonięta niemal całkowicie przez internet. Youtube najpewniej też zagra w tym wszystkim całkiem ważna rolę.

Jak uważasz, skąd bierze się krytyka twojej twórczości – zarzut demoralizacji dzieci, nakłaniania do picia alkoholu i inne (najczęściej będące wynikiem nadinterpretacji twoich filmów) dyrdymały?

Zawsze znajdzie się ktoś, komu coś się nie spodoba. Chociaż prawdą jest, że najczęściej krytyka pada ze strony osób, które nie do końca rozumieją, jak tak naprawdę działają te całe internety oraz jakimi prawami się rządzą.

Youtubem rządzą skomplikowane mechanizmy. Raz sprawiają, że twórca jest pod wozem, raz, że nad wozem. Czy na tym rynku czujesz się pewnie? Nie boisz się „przepaść” i w przyszłości próbować tylko dorównywać niezaprzeczalnie świetnym wynikom, które osiągasz teraz?

To prawda – Youtube to nie loteria, a znajomość pewnych zależności i jego algorytmów potrafi obrócić sytuację o 180 stopni. W trakcie trzech lat swojej działalności z różnych źródeł oraz metodą prób i błędów, zdobyłem już jakąś wiedzę na ten temat. Czuję się pewnie, ale głównie dzięki temu, że mój kanał jest bardzo elastyczny. Jeśli chcę złapać nośny temat, potrzebuję tylko chwili namysłu i jestem w stanie robić świetne wyniki. Dobrym przykładem jest ekstremalny test modnego IPhona 7, który osiągnął już prawie 1,5 mln wyświetleń. W przyszłości nie upatruję żadnej granicy – jeżeli widzę, że da się osiągnąć więcej, zawsze będę próbował do tego dojść.

Jednym z kluczowych sposobów na umocnienie swojej pozycji na YouTube jest współpraca z innymi twórcami. Z którymi z nich najbardziej się wspierasz?

Aktualny Youtube to niestety w dużej mierze mniejsze, kontaktujące się ze sobą grupki od około 3 do 10 twórców. Chcąc nie chcąc i ja do jakiejś wpadłem. (śmiech) Mam pozytywny kontakt z PompaTeamem, Gimperem, Rojsonem, DeejayemPallasidem, Malczyńskimi, Mandziem, Boxdelem, MineJaszczurem, Mietczyńskim, Skyenem, Kolegą Ignacym, McSobieskim oraz – jak szło się domyślić – z Jackiem Gadovskim, który pomaga mi w utrzymaniu grupki na Facebooku w ładzie. (śmiech) Na pewno i tak o kimś jeszcze zapomniałem. Bardzo często są to osoby poznane na youtubowych imprezach typu MeetUp, MeetYT czy Stars4fans.

Jesteś świetnym przykładem na to, że od zera faktycznie da się poszybować na same szczyty. Czy z biegiem czasu jest to coraz trudniejsze? Masz jakieś rady, którymi chciałbyś podzielić się z początkującymi twórcami i przybliżyć ich do poznania odpowiedzi na kultowe już pytanie „Jak się wybić”?

Twórcy! Jeśli widzicie, że nie możecie wejść po sukces drzwiami, próbujcie oknem. (śmiech) Zawsze szukajcie nowych rozwiązań. A jeśli po próbach traficie na coś, co przynosi Wam oczekiwane rezultaty nie zostało wam już nic, jak po prostu szlifowanie tego do perfekcji i doskonalenie się w tym. Oczywiście w tym wszystkim nie może zabraknąć cierpliwości, bez której każdy pomysł, nawet ten najlepszy, po prostu się rozleci.

Dziękuję za wywiad.

Dzięki wielkie.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top