Newsy

Snoop Dogg strzela do Donalda Trumpa? Nowy klip pełen kontrowersji

Snoop Dogg wyraził swoje stanowisko polityczne za pomocą zarówno tekstu, jak i klipu. Gdy światło dzienne ujrzał wykreowany przez reżyserów świat klaunów, któremu przewodzi Ronald Klump, rozpoczęło się wielkie halo.

Wolność słowa i wolność artystyczna – te dwie rzeczy są brane na tapetę zawsze, gdy w tworze kulturowym pojawią się treści kontrowersyjne czy też w pewien sposób niepoprawne, mogące obrazić jakąś grupę społeczną. Tak też stało się i tym razem, kiedy to Snoop Dogg wypuścił swój nowy klip – „Lavender (Nightfall Remix)”.

To nie kolejny track na imprezę

Snoop Dogg postanowił pojawić się pośród kawałków o luźnej treści z utworem, który niesie ze sobą bardzo aktualne rozważania.

Oto co raper powiedział dla czasopisma Billboard:

Kiedy coś wypuszczam, nie oczekuję, nie wypatruję reakcji. Robię to, bo czuję, że jest to coś, czego brakuje. Za każdym razem staram się wypełnić pustkę. Wydaje mi się, jakby dużo ludzi robiło super kawałki, dobrze się przy tym bawiło, imprezowało, ale nikt nie podejmuje się prawdziwego problemu, jakim jest ten p@#&*!*y klaun jako prezydent i gówno, z jakim się tu borykamy. Chciałem więc poświęcić trochę czasu na wciśnięcie pauzy na składance imprezowej i zrobić jeden z tych utworów, które są na temat teraźniejszości.

Ostre słowa skierowane są oczywiście w prezydenta USA – Donalda Trumpa. Powszechnie wiadomo, że osobistość ta wzbudza niemałe emocje na arenie międzynarodowej. Ma swoich zagorzałych przeciwników i oczywiście zwolenników. Tym drugim nowe wideo artysty mogło się nie spodobać w szczególności.

YouTuber reżyserem tej kontrowersji

Jesse Wellens z PrankvsPrank jest bardzo znaną postacią na zagranicznym YouTube. Kilkanaście miesięcy temu, po zerwaniu ponad dziesięcioletniego związku ze współtwórczynią PvP, a także BFvsGF – Jeaną Smith, zaczął nowy etap w swoim życiu. Jesse jest naprawdę utalentowanym filmowcem, swoje vlogi wprowadził na zupełnie nowy poziom. Teraz jednak kieruje się na trudniejsze szlaki i zaczyna karierę jako reżyser poważniejszych metraży. Teledysk dla Snoop Dogga (wyreżyserowany wspólnie z Jamesem DeFiną) był jego swoistym, wielkim debiutem. Nie każdy ma okazję zaczynać swoje produkcje w świecie show biznesu we współpracy z takiej klasy muzykami, prawda?

Ale co Snoop Dogg przeskrobał?

Jak można wnioskować z wypowiedzi rapera – „Lavender” jest wycelowany w Trumpa. Snoop Dogg wyraził swoje stanowisko polityczne za pomocą zarówno tekstu, jak i klipu. Gdy światło dzienne ujrzał wykreowany przez reżyserów świat klaunów, któremu przewodzi Ronald Klump, rozpoczęło się wielkie halo. Już i tak dosadny przekaz potęguje wystrzał z zabawkowej broni w kierunku podobizny Trumpa. Zdaje się, że to przelało czarę goryczy. Na ten moment blisko 40 tys. łapek w dół, ponad 111 tys. w górę. W komentarzach, klasycznie, gównoburza – tym razem polityczna. Poruszane są oczywiście także kwestie wolności słowa, wolności artystycznej, konserwatyzmu, liberalizmu, rasizmu… Wymieniać dalej? Część się burzy, druga część tego oburzenia nie rozumie.

Do klipu odniósł się nawet sam Donald Trump:

Snoop Dogg

Wyobrażacie sobie, jakie larum by się podniosło, gdyby Snoop Dogg, upadająca kariera i wszystko, wycelował i wystrzeliłby z pistoletu w prezydenta Obamę? Więzienie!

A co na to Snoop Dogg? Właściwie… Nic.

Wszyscy chcą zadawać mi pytania, przeprowadzać ze mną wywiady, ale zgadnijcie co? Nie mam nic do powiedzenia, kumplu.

Czy to całe wzburzenie i fala krytyki są słuszne?

Samo wideo prezentuje niezły poziom, Jesse i James stworzyli alternatywną rzeczywistość, całkiem zgrabnie posłużyli się wszelakimi metaforami, odniesieniami. Mamy specyficzny klimat, muzyka z całą resztą komponują adekwatną atmosferę. A czy treść była na miejscu? Czy może się podobać? Na to należy odpowiadać raczej we własnym zakresie, jest wiele generalnych za i przeciw. Polityka to trudny orzech do zgryzienia, szczególnie, gdy jest poruszany przez kogoś publicznie, np. właśnie na YouTube. Trzeba przyznać, że było to odważne posunięcie. Skutki są jednak gwałtowne.

Ale w końcu… pewnie o to chodziło. Cały teledysk przyrównałabym do stąpania po błocie w kałuży. Jeden krok napotka twarde podłoże, jakim są przeciwnicy Trumpa czy osoby, dla których po prostu nie było to czymś aż tak strasznym, a inny wyleje spod stopy kupę nieprzyjemności. Rozgłos? Jest. Wyrażona i rozważona opinia? Jest. Bodziec do zagorzałej dyskusji? Oczywiście. I tak dalej, i tak dalej. W każdym razie – jest nad czym myśleć i dyskutować.

Obejrzyjcie cały teledysk i sami zinterpretujcie „Lavender”.

Zapraszamy do polubienia naszego fanpage,
by być informowanym o każdym artykule na bieżąco:

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top