Newsy

Śmierć na YouTube. Samobójstwa i jedno potworne zabójstwo.

Śmierć za kamerą

„Ludzkość jest ohydną, pozbawioną dobroci rasą. Gdybym mógł urządziłbym z was góry czaszek i oglądał rzeki krwi…” – powiedział Elliot Rodger w swoim ostatnim opublikowanym filmie.

Śmierć pojawia się wszędzie, to jest oczywiste. Często zapominamy jednak, że jest ona również obecna w takich miejscach jak YouTube. Także na nim popełniane są zbrodnie, o których nikt wolałby raczej nie wiedzieć. Jeden z tych przypadków jest bardziej przerażający niż niejeden horror, a przecież to wydarzyło się naprawdę.

„Czasem przychodzi w niedziele
Czasem przemyca się w zbrodniach
Mieszka czasem w samobójstwie
I normalnym dniu tygodnia”

Śmierć na YouTube.

Kiedy wszedłem na stronę „Deceased YouTubers” zdałem sobie sprawę jak wielu YouTuberów zmarło. Liczba tych wyróżnionych na stronie to 124. Przyczyna zgonu, która pojawia się najczęściej to samobójstwo i jest to 26 przypadków. Nigdy nie wiadomo co bezpośrednio przywołało śmierć do życia tych ludzi. Wśród tych osób, które popełniły samobójstwo nie można wyróżnić jednego schematu. Są to osoby różnej płci, w różnym wieku i z różną ilością subskrypcji. Wielu z nich już przed nagrywaniem na YouTube męczyło się z depresją, która ostatecznie wygrała.

Przypadki Amandy i Justina.

Jednym z najgłośniejszych przypadków związanych z serwisem YouTube jest ten, w którym udział brała młoda dziewczyna o imieniu Amanda Todd. Na jej kanale Somebodytoknow ukazał się filmik „My story: Struggling, bullying, suicide, self harm”, w którym w formie odsłaniania kolejnych karteczek z tekstem opowiada o swoich doświadczeniach i o tym jak była prześladowana. Jej głównym przesłaniem jest to, że nadejdzie lepszy dzień i że każdy go uświadczy. Jednak zaledwie miesiąc po udostępnieniu tego filmu popełniła samobójstwo.

Innym przypadkiem jest historia Justin Carmicala znanego na YouTube jako JewWario. Człowiek ten miał 42 lata w momencie śmierci. Miał kochającą żonę, dzieci i wielu fanów swojego kanału. Potwierdzoną informacją jest to, że zmagał się z depresją na długo przed samobójstwem. Pogłoską natomiast jest to, że dostawał różne wiadomości odnośnie swojej religijności. Umieścił nawet w nazwie kanału słowo „Jew” – „Żyd”. To, w jaki sposób popełnił samobójstwo, opisała jego żona na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. Powiedziała, że jej mąż zastrzelił się w łazience podczas gdy ona cały czas była po drugiej stronie drzwi krzycząc, że go kocha.

Śmierć Jew Wario opisana przez jego żonę.

Być może to nie serwis YouTube wpłynął bezpośrednio na te wszystkie tragedie. Osoby, zarówno te, o których tu wspomniałem, jak i te, których losy pozostaną już na zawsze w internetowej tabelce najczęściej zmagały się z depresją już przed założeniem swojego kanału. Komentarze zaś mogły być tą kroplą, która przechyliła czarę goryczy, w wyniku czego ci ludzie odebrali sobie życie.

Elliot Rodger. Socjopata, zabójca, vloger.

Jednak jest jeszcze zupełnie inny przypadek z samobójstwem na czele związany poniekąd z tym serwisem, ponieważ kanał tej osoby stał się miejscem zbrodni. Elliot Rodger. Dwudziestodwuletni syn hollywoodzkiego reżysera umieszcza 22 maja 2014 roku w sieci film pod tytułem „Elliot Rodger, Lonely Vlog, Life is so unfair” i następnego dnia w wiadomościach pojawia się informacja, że młody człowiek zabił sześć ofiar i popełnił samobójstwo. Na filmie, którego nie ma już na jego kanale (choć możemy znaleźć jego liczne reuploady w odmętach internetu) dokładnie mówi: „Ludzkość jest ohydną, pozbawioną dobroci rasą. Gdybym mógł urządziłbym z was góry czaszek i oglądał rzeki krwi. Zasługujecie na to, żeby zostać zniszczeni i ja wam to zapewnię.” „Wszystkie te dziewczyny, które mnie odrzucałyście… wszyscy ci faceci żyjący szczęśliwym, aktywnym seksualnie życiem. Dostaniecie, to na co zasługujecie”, „Jutro jest dzień sądu”.

Policja szybko zareagowała na to wideo i tego samego dnia odwiedziła tego młodziaka i jego rodziców. Podczas wizyty stwierdzili, że „jest to zdrowy chłopak i przy tym bardzo dobry człowiek”. Jak widać pozory myliły, ponieważ ten dobry człowiek zabił następnego dnia dwójkę swoich współlokatorów i ich przyjaciela, dwie studentki, a także jednego studenta. Później ranił czternaście osób podczas ucieczki samochodem, którym na końcu się rozbił. Po wypadku miał jeszcze tyle siły, by posłać ostatnią kulę w swoją głowę. Warto tu dodać, że samochód w którym się rozbił to BMW 328i. Dokładnie tak, ten młody chłopak pochodził z bogatej rodziny i był synem Peter’a Rodgera – hollywoodzkiego reżysera, który brał udział w produkcji „Igrzysk Śmierci”.

Ku przestrodze.

Te wymienione przypadki to tylko kropla wody w morzu większych i mniejszych sytuacji, o których raczej nigdy wolelibyśmy nie usłyszeć. Strona http://youtube.wikia.com/wiki/Deceased_YouTubers dodaje wpisy dotyczące tylko tych YouTuberów, których ilość subskrypcji przekroczyła 500. Ciekawe ile młodych osób dosięgnęła śmierć, którzy szkalowani, zakończyli swoją działalność na YouTube, a przy okazji swoje życie. Warto więc poświęcić chwilę na refleksje i czasami powstrzymać się od zbędnego komentarza, który może przelać wspomnianą przeze mnie czarę goryczy, przekroczyć granicę.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top