Felietony

SexMasterka ewoluuje?

Sprzedawanie się za SMSy nie wychodzi z mody.

Sprzedawanie się za SMSy nie wychodzi z mody.

Poznałam Anielę Bogusz może pół roku temu. Wydawało mi się, że jej kanał, mimo, że prowadzony w dość dziecinny sposób, może być pomocny. W końcu kanałów o podobnej tematyce jest multum, ale to Sexmasterka wybiła się, mówi się o niej, a jeśli dzięki niej i jej instrukcjom kilku nastolatków nie spłodzi niechcianego dziecka, to forma nie ma tu wiele do rzeczy.

Próbowałam więc tłuc hejterom, że to może się komuś przydać, jej kolorowe włosy czy wyzywające stroje przyciągają do siebie ludzi i sprawiają, że jest popularna, ale to dobrze! W Polsce seks i wszystkie związane z nim rzeczy to temat tabu, a to nie jest dobre – nawet zaawansowani nastolatkowie często nie wiedzą „jak się robi dzieci”, a dzięki „bece” z Seksmasterki wielu z nich może tę wiedzę przyswoić. Hejtu na to, że oglądają ją dzieci również nie rozumiałam. Po pierwsze – w Internecie są treści o wiele bardziej hardkorowe, niż kobieta tłumacząca jak robi się loda oraz to raczej zadaniem rodziców jest pilnowanie tego, na co patrzą dzieci. Gdyby każdy twórca miał pilnować siebie i swoich treści bo jakiś randomowy Brajanek może się na nie natknąć – nie tworzyliby niczego, bo każdego oburza co innego.

Kłótnia więc pomiędzy fanami i hejterami Sexmasterki trwała w najlepsze i byłabym w tej pierwszej grupie nadal lecz….

Na Boga, Aniela!

Zrezygnowałam z „lubienia” jej oficjalnego profilu na Facebooku po tym, kiedy jej Snapchat zaczął przypominać soft porno. Niemniej, z czym wyszła teraz zupełnie mnie rozczarowało – kanał z poradami i instrukcjami prowadzony w seksownych strojach ewoluował w zwykłą stronę z pornuchami z Anielką w roli głównej.

Dostęp za SMSa lub w formie abonamentu, filmy z nagą Sexmasterką.

Bez tytułu

Takie teksty znaleźć możemy na nowym portalu dziewczyny, która zaczynała przygodę z Youtube wraz z siostrą prowadząc kanał o fitnessie. Kiedy to się stało?

Nie potępiam, nie oceniam – to jej ciało i jej prawo. Ale czy warto? Treści porno jest w internecie masa, a Sexmasterka z pięknymi soczewkami w oczach była tylko jedna, teraz niestety upadła (a może wspięła się?) do rangi „gwiazdy” porno.

A co Wy myślicie na ten temat?

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top