Newsy

Nowa Zuzanna Borucka?

„Cześć, tu Zuzia”, a nie „hej tu Banshee” powiedziane z dziecinną manierą. Początek najnowszego filmu Zuzanny Boruckiej jest bardzo symboliczny i nawiązuje do jej poprzednich przywitań.

„Cześć, tu Zuzia”, a nie „hej tu Banshee” powiedziane z dziecinną manierą. Początek najnowszego filmu Zuzanny Boruckiej jest bardzo symboliczny i nawiązuje do jej poprzednich przywitań. Całość  to ponad 2 minuty szokującej, intrygującej szczerości, która zwiastuje zmiany. Te, które zaszły i te, których dopiero będziemy świadkami.

Zuzia w nieoczywisty sposób powiedziała o swoich problemach z siecią partnerską, która „utrudnia jej życie i ze wszystkich sił trzyma jak niewolnicę” oraz wytłumaczyła swoim widzom zastój w działalności spowodowany jej depresją. Nazwała siebie wrakiem człowieka. Powiedziała o tym, że straciła całkowite chęci do życia, co miało nakłonić ją do zamknięcia kanału. Na szczęście, wspomniała również o tym, że potrzebuje nagrywania, co przyćmiło wszelkie obawy o domniemanym końcu internetowej kariery „byłej” Banshee.

Oznajmiła, że planuje przeprowadzić w swoim życiu kilka zmian. To zrozumiałe, wielokrotnie konieczne i uzdrawiające. „Robisz rzeczy wbrew sobie, nie jesteś szczęśliwa. Patrzysz w lustro i to nie jesteś ty. – Powiedziała ścinając włosy, dokonując pierwszej metamorfozy. Tym razem na tle samego wyglądu jednak… możemy spodziewać się ich wielu więcej, na wielu innych płaszczyznach.

 

Dodaj komentarz

2 komentarze

2 Comments

  1. Niech gine

    1 lipca 2016 at 21:31

    Niech gine

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + 8 =


Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top