Felietony

Nawoływanie do bojkotu czystym idiotyzmem – echa sprawy „Sądołowa”

Wielu z Was, drodzy czytelnicy, z pewnością pamięta głośną sprawę pozwania przez przedstawicieli Sokołowa popularnego youtubera Piotra Ogińskiego do sądu w związku z jego filmikiem na temat tatara tej firmy. Kółko wzajemnej adoracji kilku twórców polskiego YT zareagowało z oburzeniem, publikując coraz to bardziej żenujące materiały „protestujące”.

Przypomnijmy – Ogiński opublikował test, w którym opisywał tatara z firmy „Sokołów”. Test był dość kuriozalny, gdyż prowadzący kanał „Kocham Gotować” postanowił tego tatara… usmażyć. Nawet ja wiem, że nie jest to odpowiedni zabieg dla tego typu mięsa. Ogiński nie szczędził słów stronniczej krytyki, opiewających nawet o swego rodzaju wrogość. Reakcja firmy była bezlitosna – youtuber miał zostać pozwany do sądu i zobligowany do zapłacenia kwoty 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Inni youtuberzy postanowili pomóc Piotrowi w tej sprawie, publikując… co najmniej śmieszne produkcje filmowe zahaczające o ten temat.

„Zachowaliście się jak totalne dzieci, bo ktoś powiedział, że po tatarze świecił” – jak rozumiem, ten wers miał być kierowany do władz Sokołowa. Paradoksalnie można jednak zmienić jego odbiorcę na… twórców tego „klipu”. Nie jest to bowiem prezentacja dojrzałości, wyrafinowania, rozsądku, inteligencji i innych cech, które na co dzień kojarzymy z dorosłością. 2:05 – w tym fragmencie dostrzegamy kolejny paradoks. AdBuster mówi o tym, co należało zrobić, aby – jako Sokołów – obrócić tę sprawę na swoją korzyść. Oj Panie Marku… Żeby Pan wiedział, ILE Sokołów na tym ZYSKAŁ…

Powyższych filmików nie chcę mi się nawet szerzej komentować. Każdy z Was powinien wyrobić sobie na ich temat swoją opinię. Roland Barthes napisał kiedyś esej pt. „Śmierć autora” – idąc jego tropem, zapomnijcie o tym, kim są autorzy tych filmików i spróbujcie ocenić je trzeźwym okiem, bez narzucania sobie woli twórców.

Ogólnie można stwierdzić, że „solidaryzujący się w biedzie” z Ogińskim nawoływali Internautów do zbojkotowania produktów, jak i całej firmy Sokołów S.A. Zapomnieli jednak o tym, że takie nawoływanie do bojkotu należy do jednych z najbardziej idiotycznych zachowań ludzkich. Można to bowiem porównać do takiej sytuacji:

X: Hej, widzisz tamto drzewo?
Y: Yyy, które? A, to! No widzę!
X: TO NIE PATRZ! NIE PATRZ NA NIE! NIE MOŻNA! NIE POWINIENIEŚ! JEST GŁUPIE!

Najpierw opisujesz komuś dane wydarzenie, daną myśl i później stwierdzasz, że należy go/jej unikać i atakować. Można to podciągnąć pod kryptoreklamę, a cała sytuacja „Sądołowa” ma w sobie coś z efektu Streisand. Więcej ludzi dowiedziało się o produktach firmy Sokołów i siłą rzeczy – zaczęła je kupować. Po ucichnięciu afery opublikowano raport, w myśl którego produkty Sokołowa sprzedawały się… o niebo lepiej, niż przed pozwaniem Ogińskiego. Przypadek?

P.S. Nie, nie dostałem żadnej zapłaty za ten tekst od Sokołowa. Chociaż – może powinienem. Jeżeli czyta to ktoś z tej firmy – proszę o kontakt i przelew grubych milionów.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top