Wywiady

Mattyniu i jego największa miłość – gry indie

Przestałem śledzić wielkie premiery gier, zbyt wiele razy się zawiodłem.

Kim jest Mateusz Zając, znany jako Mattyniu? Sam siebie nie nazywa gamerem, lecz jego miłością są gry indie, czyli „independent games”. Są to gry niezależne, stworzone przez mały zespół bądź jedną osobę bez wsparcia finansowego ze strony wydawcy. Youtuber czuje zawód z powodu zbyt rozdmuchanych premier, które wcale nie okazywały się tak genialne, jak zapowiadali wydawcy. Ot, „zwyczajny chłopak z Polski” robiący karierę w internecie. Chcecie wiedzieć więcej? Miałam okazję jako pierwsza przeprowadzić wywiad z tą wschodzącą gwiazdą YouTube, która niedługo przekroczy próg 100 tysięcy subskrypcji. Zapraszam na rozmowę z Mattyniem!

Raissa: Cześć Mattyniu, mam nadzieję, że twój dzień nie był zbyt ciężki. Studiujesz, cały dzień byłeś na uczelni, a do tego wrzuciłeś dwa nowe filmy na Youtube. Wow!

Mattyniu: Hej! W sumie to mój dzień był całkiem przyjemny, wyspałem się! Czego chcieć więcej? Jak się odpowiednio planuje czas, to ze wszystkim da radę się wyrobić (śmiech)

Tak, to prawda. Szanuję taką postawę, bo sama latam wszędzie jak na wariata, a to w niczym nie pomaga. Jesteś PCtowcem, ale czy nadchodzące dość gorące premiery gier na Playstation choć trochę Cię interesują? Najbardziej chodzi mi o Red Dead Redeption 2 czy zremasterowaną trylogię Crash Bandicoot.

Szczerze mówiąc, to już jakiś czas temu przestałem śledzić wielkie premiery gier. Zbyt wiele razy się zawiodłem i staram się pozostawać w sferze indie gierek, które ubóstwiam. Co do Playstation – niestety go nie posiadam, ale jeżeli faktycznie Rockstar nie zamierza wypuścić RDR 2 na PC to chyba będę zmuszony zakupić tę konsolę, uwielbiam westerny! A co do Crasha nawet nie słyszałem, że będzie miał odświeżoną wersję.

Więc Twoi widzowie nie doczekają się filmów z topowych gier, o których jest głośno już teraz, rok przed premierą?

Szczerze mówiąc dawno nie miałem takiej sytuacji, że faktycznie odliczałem dni do premiery jakiejś gry. Jak wyjdzie – to fajnie, może zagram, może nie, wszystko zależy od sytuacji finansowej. (śmiech) Niemniej jednak chętnie pograłbym w Outlasta 2 i Resident Evil 7.

Zdradzisz naszym Czytelnikom jakie „wielkie” produkcje aż tak cię zawiodły i zniechęciły do sięgania po nie?

Przede wszystkim Fallout 4! Już naprawdę nie wiem czy to wina gier, czy coś ze mną jest nie tak. Wolę przechodzić misje poboczne niż fabułę, a gdy zbyt długo to robię, gra zaczyna mi się nudzić i ją zostawiam. Dlatego właśnie nigdy nie nazywałem się gamerem, czasem brak mi cierpliwości do gier i zbyt szybko je porzucam. Większość czasu spędzam grając w gry multiplayer ze znajomymi.

Ten nieszczęsny Fallout 4… (śmiech). Możesz, w takim razie, polecić jakieś gry indie, które wciągnęły Cię pozostając niezauważonymi przez ludzi, w dobie „wielkich premier?

Pewnie, było wiele takich gier! Ostatnio dużo  czasu grałem w grę pod tytułem The Final Station. W skrócie – gra 2d, w której jeździmy pociągiem po postapokaliptycznym świecie ratując ludzi i zabijając zombiaki. Brzmi dosyć nudno, ale mimo wszystko ta gra coś w sobie ma. Drugą grą, którą z czystym sumieniem mogę polecić jest Abzu. Pływamy sobie pod wodą odkrywając sekrety podmorskiego świata, gra jest niesamowicie piękna i klimatyczna!

Dzięki, sama też na pewno je sprawdzę. Wspomniałeś o tym, że wolisz grać w multiplayery. Swojego czasu grałeś w Counter Strike, jednak porzuciłeś go.

Tak, w CSa już nie gram od dość dawna. Jakoś nie podchodziły mi zmiany, jakie wprowadzali do gry i po prostu go odstawiłem. League of Legends na zawsze w moim sercu!

Możemy liczyć zatem, że Mattyniu pojawi się na katowickim Intel Extreme Masters?

Zamierzam się tam pojawić, co prawda tylko na jeden weekend. Niestety będzie to ten weekend z CSem i Starcraftem, ale cóż… I tak na pewno będzie świetnie!

Może naszej redakcji uda się złapać Cię w trakcie eventu. (śmiech) Jakkolwiek by to brzmiało – interesuje mnie jeszcze twój sprzęt. Specyfikacja wydaje się być niezła (płyta główna: ASRock Z77 Extreme4, Procesor: Intel(R) Core(TM) i5-4460 CPU @ 3.20GHz, karta graficzna: NVIDIA GeForce GTX 970, RAM: Corsair Vengeance 8gb DDR3 1600mhz). Niemniej wśród innych grających youtuberów furorę robią nowsze GeForce. Możemy spodziewać się wymiany?

Wiesz, ja to najchętniej wymieniałbym sprzęt co pół roku, ale jako biedny student po prostu mnie na to nie stać. To, co aktualnie posiadam, jest w porządku, aczkolwiek jak tylko będę miał trochę więcej funduszy zamierzam wymienić procesor. Streamy bardzo go obciążają, a zależy mi na jak najlepszej jakości. Chcę przerzucić się na i7, wiele osób polecało mi i7 6700k, więc najprawdopodobniej to będzie mój nowy procek. Póki co, muszę się jednak zadowolić tym, co mam. Trochę czasu minie, zanim uzbieram te 1700zł.  (śmiech)

Być może założenie Patronite pomogłoby ci w osiągnięciu celu.

Uważam, że Patronite jest dla ludzi, którzy mają jakiś fajny pomysł, jak Gonciarz czy Quaz. Ja takowego nie mam. Siedzę, gram w gry, robię z siebie pajaca, to w sumie tyle. Wiadomo –  mógłbym wymyślić coś na siłę tylko po to, żeby zarobić parę złotych więcej. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi.

Chwalebne podejście. Na koniec, aby rozweselić nieco zimowy, ponury nastrój – czy zdarzyło ci się kiedyś coś zabawnego w trakcie grania?

Wciąż mieszkam z rodzicami, więc zazwyczaj staram się nagrywać filmy wtedy, kiedy ich nie ma. – Strasznie krzyczę podczas nagrywania… – Niestety nie zawsze to wychodzi. Bywały sytuacje kiedy do pokoju wcierała moja zdenerwowana mama i prosiła mnie, żebym nie uderzał w biurko albo „nie darł się jak zarzynane prosię”. Na szczęście podczas streamowania nie miałem takiej sytuacji.

Dziękuję za wywiad.

Dziękuję również i pozdrawiam wszystkich czytelników!

 

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top