Felietony

Dem w „Studiu Konesera”, czyli jak robić dobre reklamy

Dem w studiu konesera

To zdecydowanie najlepsza kampania reklamowa jaką widziałem. Jest to nowy program na YouTube, czyli „Studio konesera”, za który odpowiada firma Samsung. W rolę prowadzącego wciela się Jakub Dębski, czyli dobrze znany dem3000.

Żyjemy w czasach, w których reklamy wcale nie muszą być głośne, napastujące i po prostu głupie. Te, które występują w internecie szczególnie muszą walczyć o uwagę odbiorcy, ponieważ tutaj nikt nie ma czasu ani chęci na oglądanie tego typu przerywników. Ludzie nie cierpią internetowych reklam do tego stopnia, że instalują aplikacje je blokujące, a nawet odświeżają film na YouTube, jeśli przed nim włącza się reklama, z nadzieją, że jej unikną. Istnieją jednak takie akcje reklamowe, które ogląda się z przyjemnością. Jedną z nich jest seria „Studio konesera”, w której brał udział Jakub „Dem” Dębski.

Kampanie reklamowe w internecie?

Reklamy znane z bloków telewizyjnych najchętniej zostawilibyśmy już  w przeszłości. Z czasem musieliśmy też przywyknąć do reklam w oazie spokoju, czyli w internecie. Nie od razu wielkie korporacje zrozumiały, że można w nim odnaleźć pieniądz, ale kiedy już stało się to jasne – kampanie reklamowe zaczęły się prześcigać w nowych, kreatywnych pomysłach na promocję. Zdecydowanie najlepszą kampanią jaką widziałem jest nowy program na YouTube, czyli „Studio konesera”, za który odpowiada firma Samsung. W rolę prowadzącego wciela się Jakub Dębski, czyli dobrze znany dem3000. Jego gośćmi byli jak dotąd Grzegorz Krychowiak, Adam Woronowicz i Jarosław Boberek.

Pierwszy świetny efekt współpracy twórcy z marką

Pierwszy raz ten materiał dotarł do mnie, gdy marnowałem czas na Facebook’u. Film udostępnił Gargamel z dopiskiem „Jakub K. Dębski klasa”, a treść pierwszego komentarza pod postem była równie zachęcająca „Najlepsza współpraca między marką, a youtuberem, na polskiej scenie, jak dotąd”. Stwierdziłem wtedy „Hej, Dem w reklamie? Musi być naprawdę dobra, skoro się zgodził”. I faktycznie, filmik jest zrobiony z pomysłem i mimo oczywistych wtrętów reklamowych (wiadomo, reklama musi być reklamą), oglądało się go fantastycznie. Później dowiedziałem się, że jest to seria, a nie pojedyncza reklama. Szkoda tylko, że jak na razie ma trzy odcinki.

Dem niczym aktor

Studio Konesera śmiało mogłoby być osobnym kanałem na YouTube. Format jest co prawda nieco zapożyczony od „Between Two Ferns”, którego prowadzi Zach Galifianakis, ale trudno dzisiaj o pomysł, który nie powstał z inspiracji czymś innym. Jeśli chodzi o styl programu, to jest on utrzymany w klimacie internetu. Pojawia się dużo „bzdurnych” sytuacji, których próżno szukać w telewizji. Mimo świetnego gagu z Jarosławem Boberkiem (Dem nie daje mu dojść do słowa, jednocześnie zachwycając się jego głosem) to dla mnie najzabawniejszym był pierwszy odcinek, z Grzegorzem Krychowiakiem. Pojawiają się tu napisy okraszone specyficznym, wręcz „memicznym” humorem, świetne teksty prowadzącego i na deser filmik z kotem. Czego chcieć więcej?

Łatwo przyszło, łatwo poszło

Czy jest to najlepsza współpraca marki z twórcą internetowym? Trudno powiedzieć, na pewno poprzeczka została postawiony wyjątkowo wysoko. Dem również sprawdził się w swojej roli i nie ustępował w niczym profesjonalnym aktorom (co jednak jest sporym wyczynem). Program był zrobiony tak dobrze, że pozostaje pewien niedosyt po tych trzech krótkich odcinkach.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top