Felietony

Dawniej #Martin Stankiewicz

Tym razem będzie trochę bardziej melancholijnie. Powspominamy sobie troszkę poprzednie życia naszych ulubieńców. Kim byli, co robili, jak wyglądali przed karierą na Youtube.  Nie wiem czy każdy wie, ale życie waszych niektórych idoli była równie ciekawa kilka lat temu. Dziś pod lupę bierzemy Martina Stankiewicza, śmieszka, który jak sam mówi, chce powodować uśmiech u ludzi w tak smutnych czasach.

Pasja do kina

Martin szybko sobie uświadomił, że jego pasją jest kino. Jak sam często opowiada,  od małego biegał z kamerą w rękach i nagrywał siebie w strojach superbohaterów. Następnie, gdy był już trochę starszy, nadszedł moment na nakręcenie czegoś, co choć trochę przypominało profesjonalne kino. W 2003 roku Stankiewicz nagrał krótkometrażowy film pt. „Matrix Reanimacja”.  W swoim krótkim dziele wyśmiewa  polskich lektorów, polskie spolszczanie i sam kult Matrixa.  Następnie przyszła kolej na kolejne dzieła popularnego reżysera, takie jak chociażby  „Klop”.

Początki w internecie

Martin jest jednym z tych twórców, którzy zapoczątkowali w Polsce modę na oglądanie YouTube.  Urodzony w Kanadzie Polak zaczynał swoją karierę w sieci, w tym samym momencie, gdy w Polsce bardzo dużą popularnością cieszył się m.in Niekryty Krytyk, oraz zespół Matura To Bzdura.  Stankiewicz zasłynął w internecie, dzięki swojemu udziałowi w tworzenie kanału „to się wytnie”, gdzie wcielił się w dwóch bardzo charyzmatycznych braci.

Bracia Kwas

Jeden z największych trollingów ostatnich lat nie mógł się odbyć bez udziału bohatera tego tekstu.  Martin niegdyś odgrywał rolę dwóch braci, Stanka oraz Kostka. Ten pierwszy prowadził program „Ślepa Kiszka”, wymyślony przez znanego niektórym Łukasza „Kierownika” Skalika.  Stanek był postacią irytującą, z objawami ADHD.  Natomiast drugi z braci, Kostek wyróżniał  się swoim spokojem i dociekliwością podczas przeprowadzania bardzo popularnej sondy ulicznej, noszącej nazwę „Uliczny Kombajn”. Cały żart polegał na tym, że internauci przez długi czas myśleli, że bracia to zupełnie dwie inne osoby. Dopiero po jakimś czasie Martin wyjawił cały sekret.  Pewien czas po tym zdarzeniu, Stankiewicz pożegnał się z ekipą „to się wytnie”, w skład której wchodził wspomniany wcześniej  Kierownik, oraz jego kolega Dakann.

Przykład Martina pokazuje, że jak się do czegoś dąży, to prędzej czy później cel zostanie zrealizowany. Często mówimy o tym, że najlepsze lata ktoś ma za sobą, ale na szczęście w jego przypadku  nie możemy użyć tego zdania.  Stankiewicz to kreatywny  „potwór”, któremu chyba nigdy nie skończą się pomysły.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top