Felietony

Clever Team: scam wycelowany w dzieci, para-sieć partnerska

Clever Team

Przepełnia mnie złość, gdy myślę o tym, że tego kogoś, kto stoi za scamem pod nazwą „Clever Team”, w świetle polskiego prawa nie mogę nazwać oszustem. Bo przecież wszystko jest legalne, wszystko jest napisane. Co z tego, że drobnym drukiem i w najmniej widocznym miejscu.

Życie młodego dziennikarza nigdy nie jest nudne. Nieustannie adrenalinę pompuje w nie nieprzerwany balans między czasem, który młodzieniec powinien poświęcić na naukę, a czasem, który może on spożytkować na pisanie artykułów. Tak jest codziennie. Kalkulacje i żal, że doba ma tylko 24 godziny. Jeszcze większymi złodziejami wolnych chwil są sytuacje, w których niespodziewanie stajesz się świadkiem matactw – odkrywasz, że ludzie grabieni są z pieniędzy. To jest moment, w którym w głowie większości dziennikarzy zapala się lampeczka: „Stary, szkoła nie zając. Napisz o tym artykuł, przestrogę. Może dzięki tobie ucierpi na tym mniej ludzi. To twój obowiązek – sory, nie masz wyboru.” Tak też przytrafiło się i mnie. Zapomniałem o wszystkim, co doczesne i przez 3 godziny analizowałem przekręty Clever Team, by wreszcie zasiąść przed klawiaturą.

Nie byłem zaskoczony, ale postanowiłem węszyć

Pod relacją wideo z „Targów Gra i Zabawa”, którą nagrałem dla Europejskiej Młodzieżowej Agencji Informacyjnej, dostałem komentarz od przedstawiciela Clever Team, czyli czegoś, co podawało się za sieć partnerską dla mniejszych youtuberów. Sieci partnerskie to firmy, które organizują swoim twórcom wzajemną promocję, dbają o ich PR, zapewniają udział w kampaniach reklamowych czy stanowią pomoc w konfliktach prawnych. Największe z nich to LifeTube założone przez Radosława Kotarskiego, Epic Makers (kiedyś „Agora”) bądź międzynarodowy Mediakraft. Obecnie prawie każdy darzony ponadprzeciętną popularnością (więcej niż 100 tyś. widzów) youtuber należy do jakiejś sieci partnerskiej. Tylko najwulgarniejsi z wulgarnych bywają wolnymi strzelcami z tego względu, że już na starcie wiedzą, że żadna marka i tak nie będzie chciała nawiązać z nimi współpracy.

Jednak co się dzieje z mniejszymi twórcami, którzy chcą zarobić, ale ich zasięgi są zbyt mikre, aby rozglądać się za poważnymi dealami? Najczęściej dołączają oni do sieci partnerskich o charakterze masowym, które nie myślą o kampaniach reklamowych, nie kłopocą się PR’em ani jakością merytoryczną kanałów, które „przyjmują pod swoje skrzydła” – oferują jedynie nieco bardziej satysfakcjonujące niż standardowe stawki za wyświetlenia filmów. I na tym kończy się ich rola.

Wszystko zapowiadało się na to, że Clever Team jest jedną z tego typu firm, a jej management właśnie zaczął poszukiwania ochotników do podpisania umowy partnerskiej. Z początku propozycja Clever Teamu nie zaskoczyła mnie zbytnio. Sieci partnerskie rosną jak grzyby po deszczu. Mniejsi przedsiębiorcy wyczuwają w internecie „piniondz”. To, że większość z tych sieci przepada tak szybko, że rzadko kiedy mamy szansę w ogóle dowiedzieć się o ich istnieniu, to już zupełnie inna sprawa. Ale po chwili zacząłem odkrywać coraz więcej dziwactw, które z czasem wyostrzyły moje wszystkie zmysły – zacząłem węszyć.

Śledztwa początek, coraz więcej zgrzytów

bandicam-2016-12-03-12-30-23-755

Oczywiście na starcie moją podejrzliwość wzbudziła sama forma zaoferowania współpracy. W komentarzu pod filmem? Troszkę nieprofesjonalnie. Takie rzeczy powinno załatwiać się przez jakiekolwiek, nieco bardziej prywatne i poufne kanały komunikacji – przez maila albo chociażby przez Facebooka. Komentarz autorstwa Clever Team nie obył się bez wazeliny, jakoby widzą we mnie potencjał. Zakończyły go dane osobowe właściciela firmy, jego numer telefonu, adres firmy, fax i Numer Identyfikacji Podatkowej. Nie zaprzeczę, nadało to odrobinę wiarygodności, która została znacząco nadszarpnięta po tym jak zobaczyłem, że wiadomość ta trafiła do spamu. Jak myślicie, ilu osobom jeszcze ją wysłali? Stu? Dwustu?

bandicam-2016-12-03-13-11-39-913

Śledztwo zacząłem od otworzenia łącza, które podlinkowali w komentarzu (aktualizacja 28.12.2016: strona została usunięta!). Na starcie przywitała mnie zabawna niespodzianka. I nie chodzi mi bynajmniej o rzucający się w oko slogan, który kropka w kropkę zgapiony jest od copywriterów Lidla. Bardziej zaskoczyło mnie to, że nie przeniosłem się na domenę pokroju „cleverteam.pl”, ale wylądowałem na podstronie witryny „twojanagroda.pl”. Gdy przeszedłem na jej stronę główną moim oczom ukazały się sprawozdania szczęśliwych internautów: „Wygrałam kamerkę GoPro tylko dzięki promowaniu formularzy.”, „Dzięki zebranym punktom wygrałam Iphona 6”. Wszyscy znamy to z Facebooka. Nietrudno znaleźć tam posty nakłaniające nas do klikania i obiecujące gruszki na wierzbie: od sprzętu Apple, po Mercedesy.

Clever Team odgrywa profesjonalizm. Słaby z niego aktor.

bandicam-2016-12-03-13-22-50-353

Na stronie Clever Teamu zauważyłem pewną prawidłowość. Tak bardzo chcą udowodnić swoją wiarygodność, że konsekwentnie siebie wkopują. Naprawdę konieczne było to „słownie: jeden tysiąc”? Serio muszą imitować język prawniczy, aby ktokolwiek im uwierzył? Kolejnym kwiatkiem jest „pozycjonowanie na pierwszych listach” – Yyy… jakich listach? Czy ja o czymś nie wiem? Mam też nieodparte wrażenie, że ci ludzie posługując się słowami „target” i „traffic” upodabniają się do Kryspina, który w jednym ze skeczy maniakalnie powtarzał słowa egzegeza i konfabulacja. To jest aż karykaturalne.

Nie chcę się czepiać, ale zanim podjąłbym decyzję o przystąpieniu do tej sieci, wolałbym dowiedzieć się w jaki sposób chcą wypromować mój kanał na YouTube. Bo na pewno nie poprzez crossy z popularniejszymi twórcami skoro masówki przyciągają do siebie jedynie początkujących youtuberów bądź tych, których czasy świetności – delikatnie mówiąc – przeminęły.

Clever Team zrobi z ciebie Wardęgę?

bandicam-2016-12-03-13-39-27-640bandicam-2016-12-03-17-00-57-407

Doszliśmy do momentu, w którym Clever Team obwieszcza, że z twórcami zawiera umowy partnerskie za pośrednictwem… smsów. Okej, jest XXI wiek i nie ma konieczności, aby wszędzie odręcznie stawiać parafki na fizycznym papierze. Ale nijak nie da się podpiąć kanału na YouTube do sieci partnerskiej wysyłając SMS’a! Można tego dokonać tylko i wyłącznie z udziałem skryptów Googla, które po naszej zgodzie, udostępnią danej sieci dostęp do konta. W przeciwnym wypadku można by bez wiedzy właściciela kanału decydować o tym, z jaką siecią partnerską się zwiąże – absurd. Dla większości osób powinno być to oczywiste, ale… nie dla dzieci. Posługując się terminologią używaną przez Clever Team, targetem tej strony są właśnie one, dzieci, uczniowie podstawówki, którzy marzą o wielkiej karierze YouTubera. Clever Team za wszelką cenę próbuje wmówić, że ta jest za rogiem – że wystarczy wysłać sms-a. Żałosne.

bandicam-2016-12-03-14-09-07-151

Mam wrażenie, że właśnie jestem uwieczniany na ukrytej kamerze. To jest nawet zabawne. Według ich wątpliwej jakości statystyk, partnerzy zaliczający się do pakietu „Nieograniczony”/”Ultimate”, czyli Ci posiadający kanały większe niż 50 000 subskrypcji, każdego dnia podwajają ilość subskrybujących. Jednym słowem partnerzy Clever Teamu za dwa tygodnie przegonią z pierwszego miejsca w polskim top 100 Sylwestra Wardęgę, a za kolejne 2 tygodnie będą konkurować z Pewdiepie’em. Szacun, nie mogę się doczekać.

Przeczytaj to!   Wardęga duszony przez policjanta - nadużycie, czy manipulacja?

Były aktor gejowskiego porno dyrektorem?

bandicam-2016-12-03-14-16-29-239

Mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć, że załoga Clever Teamu nie istnieje. Ani Dagmara Lewian ani Wojciech Derski ani Marcin Julasz nie mają nic wspólnego z YouTubem. Wiele osób dworuje sobie z tego, że współcześnie, nie mając konta na Facebooku, człowiek nie istnieje. W branży reklamowej ta zależność się sprawdza za każdym razem. Jako że tam ich nie odnalazłem, postanowiłem węszyć dalej. Po wyszukaniu w Google fotografii, która rzekomo przedstawia dyrektora firmy Clever Team, okazało się, że przedstawia ona urodzonego w latach 70′ w Północnej Kalifornii Josepha Sciambry, byłego aktora gejowskich filmów dla dorosłych, który nawrócił się na katolicyzm i napisał książkę o tym, jak religia uchroniła go od niebezpieczeństw homoseksualizmu, pornografii i okultyzmu. Nie mam pytań.

Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o…

bandicam-2016-12-03-14-27-41-612

Punkt kulminacyjny. To, na co czekaliśmy. Wreszcie. Informacja, że każdy może dołączyć do sieci partnerskiej, niezależnie od wieku, co oczywiście w normalnych warunkach byłoby niemożliwe, bo musimy albo mieć 18 lat albo w naszym imieniu muszą podpisać umowę nasi opiekunowie prawni. Ale przecież tu nie o to chodzi. Ważne abyśmy zapłacili…

I na samym dole strony, który poprzedzają obszerne, białe pola świadczące o tym, że nie ma tam więcej informacji, drobniutkimi, ledwo kontrastującymi z tłem literkami, napisali:

Niniejszy landing page jest częścią usługi Wygrywa.pl, która umożliwia zdobycie określonej ilości punktów oraz odblokowanie przydzielonych jej nagród szczegółowo określonych w zakładce „Nagrody” na stronie panelu użytkownika w/w usługi. Serwis jest usługą subskrypcyjną dostępną w sieci Plus, T-Mobile, Orange, Play. Dla sieci PLUS poprzez wysłanie sms aktywacyjnego wpisanie na stronie kodu PIN otrzymanego darmowym sms’em na podany numer telefonu komórkowego użytkownik potwierdza zaakceptowanie Regulaminu serwisu. Wraz z aktywacją subskrypcji użytkownik otrzymuje wynik wykonanego testu. Subskrybenci serwisu otrzymują sms w poniedziałek, środę i piątek około godziny 10:00. Sms zawiera informacje o usłudze. Koszt za każdy sms przychodzący to 6,15zł z VAT.

Absurdów ciąg dalszy

bandicam-2016-12-03-14-46-18-348

Oczywiście numer NIP, który zadeklarowali w komentarzu pod moim filmem, po sprawdzeniu w Bazie Internetowej Regon Głównego Urzędu Statystycznego, okazał się nieprawdziwy. Co więcej, Clever Team, spamując pod produkcjami początkujących youtuberów charakteryzujących się głosem ewidentnie sprzed mutacji, regularnie podawało też różne siedziby firmy. Pod relacją mojego autorstwa stwierdzili, że ich sieć partnerska jest zarejestrowana w Warszawie, a pod wieloma produkcjami innych twórców całkowicie zmieniali wersję wydarzeń – ich firma wędrowała bowiem aż do Szkocji. Szkoda tylko, że zapominali nadmieniać w jakim mieście stacjonują. To tak, jakbym oświadczył, że moje przedsiębiorstwo ma adres: Al. Jana Pawła II 15/3, Polska. Zdarzyło im się nawet orzec, że ich partnerami są Isamu (który przecież jest w Fullscreenie) oraz Nitro (który nie jest podłączony do żadnej z sieci partnerskich) i że zrzeszają ponad 2000 członków. Wisienką na torcie jest fakt, że ich posty na Facebooku lajkują tylko i wyłącznie zagraniczne fake konta.

Scam wycelowany w dzieci

Jest mi bardzo przykro, ponieważ na historie o spełnieniu marzeń, manipulacje mające na celu wzbudzić poczucie docenienia i uznania, nabierają się najmłodsi, bezbronni – dzieci. Dzieci, które niechcący narażają swoich rodziców, których pensje wcale nie muszą być pięciocyfrowe, na comiesięczne koszty rzędu 80 zł. Może te 80 zł miało być przeznaczone na nowe buty dla syna, bo w starych już zużyły się zelówki? Przepełnia mnie złość, gdy myślę o tym, że tego kogoś, kto stoi za scamem pod nazwą „Clever Team”, w świetle polskiego prawa nawet nie mogę nazwać oszustem. Bo przecież wszystko jest legalne, wszystko jest napisane. Co z tego, że drobnym drukiem i w najmniej widocznym miejscu. Mam nadzieję, że ten artykuł trafi do osób, które zanim „dołączą” do Clever Team, co jest równoznaczne z niemałymi stratami pieniężnymi, będą szukały wiarygodnych informacji na temat tej para-sieci partnerskiej. Liczę na to, że Clever Team nie wyłudzi ani złotówki więcej. Ani złotówki.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top