Newsy

Czy czarne scenariusze i cenzura nadejdą? Co czeka YouTube?

Cenzura

Po częściowym ograniczeniu dostępu mediów do Wiejskiej, momentalnie powstanie mniej lub bardziej ustrukturyzowana telewizja prowadzona przez posłów opozycji i transmitowana na żywo w mediach społecznościowych.

Ograniczenia dla mediów. Czy YouTube zniknie?

Cytując czarne, nacechowane ideologiczne scenariusze przewijające się przez mojego facebookowego walla: Prawo i Sprawiedliwość szykuje się do ograniczenia swobód dziennikarskich zaczynając od Sejmu; zapanuje cenzura i nastanie ukrywanie działań rządu. Czy to wszystko dzieje się naprawdę? Czy wolność medialna YouTuberów również zostanie ograniczona? Jaką przyszłość czeka najpopularniejszy serwis wideo i jego twórców? Na te i inne pytania postaram się racjonalnie odpowiedzieć w tym artykule.

Hasta la vista YouTube?

Postawmy sprawę jasno, ustawa wchodząca z dniem 1 stycznia nowego roku to przełom dla mediów, w tym YouTube. Serwis ten z roku na rok ma coraz większy wpływ na otaczającą nas rzeczywistość. Słupki wyświetleń, czas spędzany na filmach i realna konkurencja dla stacji telewizyjnych robi wrażenie. Przed Sejmem od kilku dni dziennikarze protestują przeciwko wprowadzanym zmianom. Zarówno dla tradycyjnych redaktorów, jak i youtuberów, sprawa jest poważna. Ubieganie się o pozwolenie na nagrywanie prac odbywających się na Wiejskiej będzie się bowiem wiązało z pewnymi utrudnieniami.

Bardzo dobrym przykładem YouTubowego redaktora, dziennikarza i zarazem świetnego vlogera jest Krzysztof Woźniak, znany jako Ator, który w swoim najnowszym filmie racjonalnie skomentował zaistniałą sytuację. Media internetowe posiadają cechy, których brakuje telewizji: niezależność i swobodę działania. YouTuberzy dysponują większą siłę rażenia, budzą zaufanie wśród odbiorców ze względu na rzeczywisty, a właściwie całkowity wpływ twórcy na ostateczny wydźwięk danego materiału. Cenzura tutaj nie obowiązuje, pokazuje się wszystko, co tylko żywnie chce się pokazać. Jednak co jeśli fatalistyczne prognozy się sprawdzą i PiS posunie się o krok dalej? Co jeśli niewygodne fakty czy wiadomości z Wiejskiej zamiatane będą pod dywan, a dostęp do Sejmu będą mieli tylko dziennikarze publicznej telewizji, a nie korespondenci prywatnych stacji bądź youtuberzy? Choć brzmi to mało realnie, ma prawo budzić to postrach.

Przeczytaj to!   Markowe kosmetyki w dobrej cenie — jak zaoszczędzić

Internet vs cenzura

„Ograniczenia nakładane przez marszałka Sejmu należy […] traktować jako uderzenie nie w media, ale w prawo obywateli do tego, by wiedzieli, co politycy robią z naszym państwem. Demokracja opiera się na jawności i swobodnym dostępie do informacji publicznej.” ~ Michał Szułdrzyński, rp.pl

Cała sprawa wygląda dość chaotycznie. Słyszeliście o podziemnych, nieoficjalnych telewizjach? O tych starych, o których historie opowiadali dziadkowie i babcie? One wszystkie teoretycznie stają się dzisiaj aktualne, mimo innego kontekstu historycznego. Po częściowym ograniczeniu dostępu mediów do Wiejskiej, momentalnie powstanie mniej lub bardziej ustrukturyzowana telewizja prowadzona przez posłów opozycji i transmitowana na żywo w mediach społecznościowych. Weźmy choćby ostatni przykład wprost z Sejmu, gdzie poseł Liroy podzielił się z nami swoją relacją z głosowania w Sali Kolumnowej- „Oto nasza #PodziemnaTelewizjaSejmowa”.

Co czeka media?

Ostatnie głosowanie posłów PiS w sprawie budżetu państwa na rok 2017, które miało miejsce w zamkniętym pomieszczeniu, jest bardzo wymowne. Media, w kwestiach politycznych, czekają duże zmiany. Przyszły rok stanie się trudnym okresem także dla YouTuberów zajmujących się relacjonowaniem wydarzeń. Zarówno ci znani, jak i ci mniej znani będą musieli bowiem dostosować się do wymagań stawianych odgórnie, a te przez wielu uważane są za niepokojące.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top