Felietony

Niekrytego Krytyka syndrom

Te czasy, kiedy Niekryty Krytyk wiódł prym w internecie… aż się łezka w oku kręci.  Bezapelacyjnie był to złoty czas polskiego YouTube, który dopiero stawał się popularny w naszym kraju.  Początki ekipy Matura To Bzdura, Uliczny Kombajn z Martinem w roli głównej, i ten największy,  dla wielu najlepszy, Maciej Frączyk .  Mania na Niekrytego było niecodzienna w tamtych czasach. Frączak wyznaczył nowy trend wśród polskiej młodzieży. Dzieci coraz częściej zamiast wyjść na dwór, i pokopać sobie piłkę, zostawały w domu i delektowały się odcinkami popularnego satyryka. Mówiło się o nim wszędzie,  w szkole, na uczelni, w tramwaju.  Po jakimś czasie zaczął się pojawiać w audycjach radiowych, napisał nawet kilka książek.  Przez ostatnie miesiące wiele się zmieniło w postrzeganiu Niekrytego. Bardzo wiele.

Najpopularniejszy swego czasu polski YouTuber jest obecnie obiektem żartu, zarówno ze strony zwykłych internautów, jak i swoich kolegów z branży.  Głównym powodem naśmiewania się z Niekrytego , jest rzekoma utrata popularności.  Zastanówmy się. Czy  w przypadku faceta, który ma ponad milion subów, i setki tysięcy widzów pod swoimi najnowszymi filmikami, powinno się mówić o wypaleniu? Nie do końca. Z pewnością liczba fanów Macieja nie jest porównywalna z poprzednimi latami, lecz są to nadal ogromne liczby, bardzo zbliżone do kanału będącego ostatnio na fali Człowieka Wargi.

Kanał Frączyka to już nie jest to samo.   Oklepany schemat każdego filmu, i suche żarty prowadzącego mogą powodować lekki niesmak na ustach. Na szczęście dla bohatera tego tekstu, niektórym to się jeszcze nie znudziło.   Hejt odnośnie poziomu jego programu jest jak najbardziej uzasadniony, lecz jeżeli chodzi o popularność to… Maciek  ma się dobrze.

 

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top