Newsy

Aktualizacja Instagrama vs Snapchat

Instagram wprowadził 2 sierpnia nową aktualizację, o której obecnie jest hucznie na wszystkich liczących się portalach technologicznych. Nie jest to bynajmniej pozytywna sława, ponieważ Facebook, który jest w posiadaniu aplikacji-giganta służącej do dzielenia się zdjęciami ze znajomymi, popełnił nieunormowaną w prawie kradzież

Instagram wprowadził 2 sierpnia nową aktualizację, o której obecnie jest hucznie na wszystkich liczących się portalach technologicznych. Nie jest to bynajmniej pozytywna sława, ponieważ Facebook, który jest w posiadaniu aplikacji-giganta służącej do dzielenia się zdjęciami ze znajomymi, popełnił nieunormowaną w prawie kradzież.

Przedmiotem ukradzionym jest pomysł na „Stories”, czyli zakładkę, w której znajomi mogą wysyłać do siebie ulotne wspomnienia samoistnie usuwające się po upływie 24 godzin. Idea ta skradła serce milionom nastolatków na całym świecie i sprawiła, że aplikacja Snapchat autorstwa dwóch studentów Uniwersytetu Stanforda, Evana Spiegela oraz Roberta Murphy’ego, zaczęła być używana przez wielmożne, popularne osoby, które są znane z tego, że są znane, czyli przez celebrytów.

Facebook Marka Zuckerberga dominuje na rynkach mediów społecznościowych we wszystkich krajach świata oprócz Chin, w których dostępny jest kontrolowany przez partię rządzącą jego odpowiednik. Ekspansywne żądze i – prawdopodobnie – zazdrość oraz bezradność wobec sukcesu Snapchata zmusiły dyrekcję firmy do podjęcia próby wykupienia swojego rywala. W 2013 roku zaproponowali astronomiczną kwotę 3 miliardów dolarów, która i tak nie przekonała właścicieli „Snapa”. Jako że aplikacja ta nie podzieliła losów ponad 50 innych, przejętych przez Facebook inc., ten postanowił, nie zachowując oczekiwanych postaw moralnych, jej trafione rozwiązanie niemalże bez jakichkolwiek korekt zaadoptować do własnego tworu.

Precedens ten prawdopodobnie nikogo nie dziwi, gdyż każdy zna motywacje zarządu Facebooka – chęć wzbogacenia się. Zachowanie to obiektywnie było etycznie niepoprawne. Mimo to, nie sposób oczekiwać od internautów postawy patriotycznej wobec Snapchata. Konkurencja nie śpi. Konkurencja o nas – klientów – walczy. W mojej opinii bardzo skutecznie, ponieważ niemałą oszczędnością czasu byłoby zredukowanie dwóch aplikacji do jednej. By jednak tak się stało, funkcje dostępne na facebookowym Instagramie muszą dorównać tym oferowanym przez aplikację Evana Spiegela oraz Roberta Murphy’ego. Jakkolwiek przychylnie nie spojrzelibyśmy na tę sytuację, w tym momencie Facebook zdecydowanie od niej odbiega, a więc może obligatoryjnie pożegnać się z wyczekiwanym wzrostem popularności.

Dodaj komentarz

Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top