Newsy

200 Odcinków w siedem miesięcy. Krzysztof Gonciarz Show.

Krzysztof Gonciarz

Na początku do filmów mógł przyciągać egzotyczny klimat Tokyo, opowieści o dzielnicy tego miasta – Shibuyi, a także degustacje ramen oraz sushi. Ale z biegiem czasu większość oglądających pozostała wiernymi widzami dla samego prowadzącego, jego szczerości i wyjątkowej osobowości.

Na polskim YouTube jest wielu twórców, w tym również vlogerów. Wśród nich jest jednak ktoś, kto znacząco wyróżnia się poziomem swoich materiałów i zaangażowaniem społeczności widzów. Wiecie kogo mam na myśli, prawda? Krzysztof Gonciarz, laureat największej ilości nagród na Grand Video Awards 2016, właśnie wstawił 200. odcinek swojego daily vloga. My, z tej okazji, przypomnimy najważniejsze wydarzenia z jego życia. 

Krzysztof Gonciarz to nie tylko daily vlog.

Jest to ogromny kamień milowy w polskiej części internetu postawiony przez tego „szpiega w krainie dorosłych”, jak sam o sobie kiedyś powiedział w „Zapytaj Beczkę”. Krzysztof Gonciarz 26 kwietnia tego roku rozpoczął cykl daily vlogów inspirowany formatem Caseya Neistata, który swoją drogą niedawno zakończył vlogować. Jest to pierwsza tak profesjonalna seria w Polsce, przewrotnie tworzona poza jej granicami. Na początku do filmów mógł przyciągać egzotyczny klimat Tokyo, opowieści o dzielnicy tego miasta – Shibuyi, a także degustacje ramen oraz sushi. Ale z biegiem czasu większość oglądających pozostała wiernymi widzami dla samego prowadzącego, jego szczerości i wyjątkowej osobowości, a japońskie ciekawostki przyjęły skromną rolę smacznych dodatków.

W czwartek, pierwszego grudnia, K. Gonciarz opublikował dwusetny odcinek swojego daily vloga, który nie wyróżniał się praktycznie niczym. Był po prostu kolejnym odcinkiem niezaprzeczalnie najpopularniejszej serii vlogowej na polskim YouTube. Warto więc odrobinę podsumować to, co stało się w przeciągu tego ponad półrocznego maratonu. Po pierwsze, Krzysztof zrealizował „Sztukę składania historii” współtworzoną wraz z Intelem. Owocem współpracy są fantastyczne widoki i ujęcia, które oprócz tego, że cieszą oko, to są okraszone pewnego rodzaju metafizycznym ciągiem myśli. Wszystko to ma zmobilizować do działania. W końcu w działaniu najważniejszy jest pierwszy krok. Poza „Sztuką” został też nagrany dokument o lesie Aokigahara, czyli powszechnie znanym i mrożącym krew w żyłach lesie samobójców.

Pod koniec sierpnia wszystkich Beczkowników (fanów Zapytaj Beczkę) ucieszyła wiadomość, którą przekazał Gonciarz we vlogu. Oto kanciarz, gimbus i reszta „beczkowych” wcieleń Krzysztofa przyjeżdża do Polski. Mało tego, zorganizowane zostały liczne spotkania z widzami w większych miastach m.in. w Gdańsku, Krakowie, Warszawie, Poznaniu czy Lublinie. O tym jak bardzo ten vloger jest szanowany przez widzów świadczą tłumy przybyłe na meet-upy. W każdym z miast ilość wolnych miejsc była zbyt mała. Prawdopodobnie gdyby podwoić liczbę wejściówek to wciąż nie wystarczyłoby ich dla wszystkich.

Przeczytaj to!   Ojciec, sportowiec i fotograf - poznajmy Marcina Mazura

Krzysztof Gonciarz stworzył niezwykłą grupę fanów. Oddaną i wybaczającą błędy. Zdarzało się bowiem, że miejsc było jeszcze mniej niż zakładano, a kilkadziesiąt osób musiało wrócić do domu z niczym. Nie wpłynęło to jednak na relację widz-twórca. Niezwykle ciekawie wizytę Krzysztofa w Polsce ukazał Roman Kaczmarek na następującej grafice:

Infografika - Gonciarz w Polsce

kliknij, aby powiększyć

„Efekt Gonciarza”, czyli pokłosie największej zbiórki w Polsce.

Jednak najważniejszą rzeczą, która miała miejsce w trakcie daily-vlogowej przygody Gonciarza, to zdecydowanie otwarcie zbiórki na Patronite, której echo odbija się na polskim YouTube aż do dnia dzisiejszego. Nikt (a już na pewno sam twórca) nie spodziewał się takiej reakcji ze strony widzów. Pamiętam, kiedy na bieżąco odświeżałem stronę Krzysztofa, a tam co 20 minut pojawiało się 200-300 złotych więcej osiągając niewyobrażalną liczbę dwunastu tysięcy po 3 dniach. Warto tu przypomnieć, iż Gonciarz miał wtedy około 400 tysięcy subskrypcji. Dotychczas patroni ofiarowali twórcy „Zapytaj Beczkę” ponad 190 tysięcy polskich złotych. Wiele kanałów w Polsce po przetarciu tego niepewnego szlaku również otworzyło swoje konta na Patronite, jednak żaden z nich nie cieszył się tak ogromną popularnością, jak u Mistrza. Co ciekawe, zjawisko otwierania kont zbiórkowych stało się tak powszechne, że okrzyknięto je „efektem Gonciarza”.

Oprócz tego fani bliżej poznali Kasia Mecinski, partnerkę w interesach i przyjaciółkę Krzysztofa (znaną też jako „ta z tym plecakiem”), z którą od roku wspólnie tworzą materiały na TheUwagaPies. Co jest niewątpliwie irytujące (wkraczanie w sferę prywatną – przesada), od tamtej pory nieustannie w komentarzach pojawiają się śmiałe teorie o ich związku. Kasia w tym czasie założyła też swój prywatny kanał – Fifty na pół, który zebrał przeszło 50 000 widzów.

Na końcu dodam jeszcze, że za swoją działalność w internecie Krzysztof wylądował na okładce grudniowego „Press” oraz otrzymał 4 nagrody na Grand Video Awards, dwie nagrody Creators Movie Awards za film roku (Więcej niż JEDNO ŻYCIE) i kampanię roku (Sztuka Składania Historii), a także prestiżową nagrodę „Kreatura 2016”, również za Sztukę Składania Historii.

Pozostaje już tylko życzyć Krzysztofowi i Kasi wytrwałości w nagrywaniu kolejnych odcinków vloga, a także w realizacji innych, tajemniczych projektów, o których twórca wspomina od jakiegoś czasu. Na koniec nasuwa się już tylko jedno pytanie. Kiedy „Zapytaj Beczkę”?

Dodaj komentarz

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 + 9 =


Najpopularniejsze

Wszystko o polskiej scenie YouTube.

© 2016 - vStars.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Sekretarz redakcji - Ksawery Tyzo.

To Top